|
|
"Kolory dla Warszawy" - wystawa fotografii Tomasza Oszczepalskiego
26 stycznia (wtorek) - 14 lutego 2010 (pon. - pt. od 10:00 do 20:00; sob. - niedz. od 10:00 do 16:00) InfoQultura, Plac Konstytucji 4 wstęp wolny
|
Kolory Dla Warszawy to zbiór 18 fotografii przedstawiających nasze miasto, wykonanych w wyjątkowej i ciekawej technice (tzw. kolorowy negatyw). Technika ta pozwala spojrzeć na stolicę w innych kolorach, tak, że znane, codziennie widziane miejsca nabierają nowej barwy.
Trudno byłoby tę prezentację określić jako dokumentalną, choć punktem wyjścia jest krajobraz miasta. Autor przedstawia fragmenty Warszawy, które mogą być postrzegane jako zwyczajne czy wręcz banalne. Dzięki zastosowaniu aparatu cyfrowego autor ukazał jednak zupełnie odrealnione pejzaże. Zdjęcia nie są już prostym widokiem stolicy, lecz zaskakującym odkrywaniem przeróżnych form i rytmów w jej przestrzeni.
Autor o sobie:
Nazywam się Tomasz Oszczepalski, rocznik ’78.
Swoją przygodę z fotografią zaczynałem w „kraju wuja Sama”, a dokładnie w górskim stanie New Hampshire. Moim przewodnikiem był ceniony i doświadczony fotografik przyrody, który pokazał mi m. in. jak trzymać aparat i jak można nim zarabiać na życie. Przede wszystkim nauczył mnie doceniać piękno natury, dlatego fotografia przyrody, jak i pejzaży miejskich, nawet tych betonowych, jest mi bardzo bliska.
Początki mojej fotografii zbiegły się z rozwojem cyfrowej ery obrazu. Mój warsztat wypełniły aparaty, kamery, skanery, Photoshop, czyli jednym słowem Digital Polaroid. Aparat cyfrowy był mi najbliższy, a tradycyjna ciemnia została zastąpiona komputerem „napakowanym” oprogramowaniem.
Świadom niepełnej wiedzy z historii fotografii zacząłem ją uzupełniać w warszawskim oddziale ZPAF. Studium fotografii ukończyłem w 2008 r. Tam dowiedziałem się m.in. jak zbudować camera obscura i bardzo polubiłem malarskość fotografii otworkowych, efekty których dzięki wysokiej technologii nigdy się nie uzyska. Od tego czasu eksperymentuję z tą techniką fotografii, oczywiście nie zaniedbując innych. Jednym z moich ulubionych aparatów stała się puszka z dwoma lub trzema otworkami, z umieszczonym w niej papierem fotograficznym. Cały czas również próbuję dodać trochę niewidzialnego koloru do zwyczajnych produktów, tak by konsument czuł perfumy zanim ich użyje, a biel zamawiającego była bielsza niż u konkurencji.
Wspólnie z kolegami ze studium uczestniczyłem w wystawach zbiorowych m.in. "Panta rhei” czy „Miasto i za Miastem” (Stara Galeria ZPAF);
Wygrałem kilka konkursów fotograficznych, w tym organizowany przez portal Polska.pl pt.: „Pejzaże Polski”. Obecnie przygotowuję wystawę indywidualną – „morskie opowieści” w technice otworkowej, która będzie miała miejsce pod koniec lutego na Śląsku.